Za zdrowie i wygodę warto płacić więcej.
W Europie Zachodniej już dawno zrobiły furorę. Teraz boom na nie rozpoczyna się, także w Polsce. Klasyczne
kanapy i wersalki odchodzą do lamusa. Na czoło wysuwają się materace. Wszystko, dlatego iż są wygodne i bardziej
komfortowe. Są bardziej elastyczne i lepiej dopasowują się do ciała. W ten sposób dbają o nasz kręgosłup. Czy są
opłacalne? Właściwie tak.
Materace kieszeniowe i woreczkowe do wydatek rzędu trzystu, w przypadku tych najtańszych,
do tysiąca pięciuset złotych. Jednak większość korzystających stwierdza, iż się to opłaca. Niektórzy stwierdzają,
iż warto poświęcić część środków, które zainwestować mamy w łóżko i przeznaczyć je na lepszy materac. Innymi słowy
warto kupić tańsze łóżko, a droższy materac.
Materace kieszeniowe i woreczkowe charakteryzują się sporą
elastycznością, a co za tym idzie lepiej dopasowują się do kształtu naszego ciała. Wszystko opiera się właśnie na
owych kieszeniach, które zawierają w sobie sprężyny. Im więcej sprężyn tym większa elastyczność, a wiele materacy
budowanych jest na zasadzie stref o różnej skali elastyczności. Chodzi o to, że spód często musi być bardziej
twardy od powierzchni, tak by materac nie odgniatał się w trakcie jego użytkowania. Ilość sprężyn liczona jest w
skali metrów kwadratowych powierzchni. Na cały materac może przypadać nawet kilka tysięcy takich sprężyn.
Materace kieszeniowe i woreczkowe najwyżej klasy o przykładowej długości dwóch metrów na metr szerokości zawierają
ponad tysiąc sprężyn. Generalnie zasada jest jedna, chodzi o to, by materac podpierał kręgosłup w każdym punkcie
z tą samą siłą.